WAMA-SPORT Historia – Olsztyński OSiR dawno temu – nowe wyzwania

Fot. OSiR Olsztyn (ilustracja)

Olsztyński Ośrodek Sportu i Rekreacji to dziś i 20 lat temu to dwie różne bajki. W 2003 roku forma znalazła się w poważnych opałach i wówczas funkcje dyrektora powierzono Jerzemu Litwińskiemu osobie znane w mieście jako znakomity trener taekwondo. Po roku kierowania firmą rozmawiał z nim Janusz Porycki, a wywiad ukazał się w papierowym wydaniu WAMA-SPORT (2004)

Minął rok, kiedy zasiadł Pan za sterem olsztyńskiego OSiR-u. To doskonała okazja by przyjrzeć się zmianom w tej firmie.

Jeżeli są dostrzegane zmiany na plus to się cieszę.

Mam przed sobą stan realizacji „programu naprawczego” OSiR na 30 czerwca. Jak go porównać z realizacją?

Generalnie udało się poprawić stan finansowy Ośrodka. W tej chwili jesteśmy stabilni i wypłacalni. Nie ma zagrożeń, że ostatniego kolejnego miesiąca nie będzie pieniędzy na wypłaty dla pracowników. Jak przed rokiem nie muszę negocjować np. z MPEC-em, wodociągami by nie włączyli ciepła i wody. Porównując plan i wykonanie półrocza, to wszelkie statystyki przekonują, że z realizacji zamierzeń wywiązujemy się co najmniej dobrze, co zresztą zostało pozytywnie ocenione przez władze samorządowe, w tym i prezydenta. Jest natomiast problem bo nie udaje nam się rozwiązać planów modernizacji obiektów.

Wspominał Pan o zwolnieniach klubów z opłat. Jakich stowarzyszeń to dotyczy i na jakich zasadach?

Udało się rozwiązać problem piłki nożnej Z obiektu na Piłsudskiego korzystają nieodpłatnie trzy kluby (OKS 1945, Tempo i Naki. Jest opracowany grafik i nie ma sporów. Dostrzegam też poprawę współpracy tych stowarzyszeń, w czym duża zasługa prezydenta, który wielokrotnie występował w roli mediatora. Udało się rozwiązać kolejny wielki problem. Od września Kormoran będzie korzystał z pływalni nieodpłatnie, a to dzięki temu, że OSiR przejmuje szkolenie klas drugich od Wydziału Edukacji i szkółkę pływacką klas trzecich. Dzięki temu udostępnimy grupom wyczynowym Kormorana sześć godzin dziennie. To powinno odciążyć rodziców. Z sali przy ul. Głowackiego będą korzystać nieodpłatnie: koszykarki Łączności, koszykarze Trójeczki i siatkarki Warmissu. Juvenia otrzymała w nieodpłatną dzierżawę „Słoneczna Polanę” Na podobnych zasadach do boiska przy ul. Jeziornej przymierza się KS Orzeł, którzy tez prowadzi grupy piłki nożnej. Z Uranii korzystać będzie za darmo klasa siatkówki istniejąca przy Liceum z Kołobrzeskiej. Uczniowie będą ćwiczyć codziennie przed lekcjami. Po kosztach własnych Uranii trenować będą będą siatkarze AZS i szczypiorniści Travelandu. Judocy Gwardii mają bezpłatnie do dyspozycji salę treningową. To wkład gminy w stworzenie warunków do rozwoju sportu w Olsztynie. Daje to sumę około 500 tysięcy złotych miesięcznie, pomijając koszty utrzymania stadionu, które wynoszą drugie tyle. Tego może nie widać, bo kluby tej sumy nie dostają na konto, ale byłoby to ogromne obciążenie. Powiedzmy sobie szczerze, dla kilku klubów jest to jedyna szansa istnienia.

Wróćmy do realizacji planu finansowego, co w tym względzie niepokoi najbardziej?

Najsłabszą strona jest chroniczny brak pieniędzy na modernizację obiektów i związana z tym konieczność przesuwania terminów rozpoczęcia prac. Zgłosiłem nowa koncepcje. Obiekty przy ul. Żołnierskiej, hala Urania, część hotelu i cały teren zielony między nimi chce połączyć w centrum rekreacyjno-sportowo-turystyczne i z projektem wartym 12 milionów wystartować do funduszy strukturalnych. Gdyby projekt znalazł poparcie moglibyśmy otrzymać wsparcie Unii, a to jest gra o 75 procent wartości przy wydatku miasta w okresie 3-4 lat gdzieś 3-4 miliony.

A jednak drobne prace remontowe prowadzicie systematycznie.

Powołaliśmy własna niewielką brygadę remontową. I jej siłami prowadzimy niewielkie prace. W ten sposób ponosimy tylko koszty zakupu materiałów I tak na basenach wymieniliśmy filtry. To pozwoliło poprawić czystość wody. Zmieniliśmy były basen wioślarski, będący ostatnio siłownią, w elegancką salę do gimnastyki, fitness i aerobiku. Wykonaliśmy łazienki w łączniku hotelu Relaks. Wymalowaliśmy wszystkie klatki schodowe na stadionie. Dzięki zrozumieniu działaczy piłki nożnej jeden z prymitywnych holi zamieniliśmy w świetlicę, tak potrzebną na tym obiekcie.

Co Panu spędza sen z powiek?

To, że nie zawsze znajduję zrozumienie w sprawie konieczności modernizacji naszych reprezentacyjnych obiektów. Wyglądają z zewnątrz nieźle, nie mają jednak szans stać się areną dużych ważnych imprez. Powierzchnia obiektów OSiR-u to teren o powierzchni 25 hektarów, w tym wiele połaci zielonych, które wymagają pielęgnacji i na to potrzeba sporych pieniędzy.

Co Pana cieszy szczególnie?

To, że firma odzyskuje swoja markę na rynku. Coraz więcej osób kojarzy OSiR nie tylko z pływalnią, ale też innymi obiektami. Sukcesem jest zwolnienie z opłat na plażę miejska. W dniach pomiędzy 5 i 11 sierpnia odwiedziło ja ponad 30 tysięcy osób. Jestem szczególnie usatysfakcjonowany, bo sprawdziła się moja teoria, że mimo odstąpienia od opłat, mamy większe wpływy niż w zeszłym roku.

A jakim cudem?

To nie blef. Wynajmowany sprzęt pływał od rana do wieczora. To, że rodzina nie musiała wydać 10 złotych na wstęp, to przeznaczyła tę sumę na korzystanie ze sprzętu, dzieci częściej odwiedzały zjeżdżalnię. Oczywiście większy ruch zapanował w punktach gastronomicznych. Odnotowaliśmy też większe wpływy z wystawionych reklam. Najważniejsze jednak, że dzieci przebywały nad wodą, bezpiecznie omijały sadzawki i plaże niestrzeżone. A wartość życia ludzkiego jest bezcenna.

Podobno skomputeryzowaliście firmę...

To też nasz sukces. Czasy księgowości „na piechtę” mamy za sobą. W przyszłym roku do własnej sieci podłączymy wszystkie obiekty. Nie muszę nikogo przekonywać, jakie to ogromne oszczędności nie tylko finansowe, ale czasowe.

Jakie są najbliższe plany?

Opracowaliśmy dość bogaty program. . Na własnych obiektach będziemy prowadzić zajęcia gimnastyki fitness, sportów walki, różnego rodzaju aerobiku. , kursy samoobrony i cheerleaderek. Myślimy nadal na kontynuowaniem gimnastyki korekcyjnej i rehabilitacji. Dochodzą nas słuchy, że tego typu zajęć rezygnują szkoły, coraz mniej takich grup istnieje w szpitalach. To tylko część zamierzeń. Zgodnie z naszą misją staramy się by mieszkańcy Olsztyna uświadomili sobie, że uprawianie kultury fizycznej to nie tylko moda, lecz potrzeba by być zdrowszym.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS

The Best United Kingdom Bookmaker Ladbrokes Promo Code website review

Podejmij współpracę z portalem wama-sport, wspieraj nasze idee i buduj sportową przyszłość Warmii i Mazur!

Wspierają nas

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn