WAMA-SPORT Historia – Tytus Gielig – Kolejarz z krwi i kości

Fot. arch. Janusza Poryckiego

Urodził się w roku 1921 w Suwałkach. Przed wojną pracował na kolei. Był robotnikiem Dość szybko awansował na kierownika pociągu. Dał się poznać jako świetny organizator. Po zakończeniu działań wojennych przeniesiony służbowo do stolicy Warmii i Mazur, aby objąć stanowisko dyspozytora ruchu. Piął się po szczeblach struktur Polskich Kolei Państwowych.

Pełnił wiele odpowiedzialnych funkcji w Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych oraz Związku Zawodowym Kolejarzy w Olsztynie. Od pierwszych chwil pobytu w grodzie nad Łyną włączył się w nurt życia sportowego. Najpierw jako działacz społeczny, następnie związał się z kultura fizyczna etatowo.

W 1951 roku urlopowany w Zarządzie Okręgu Związku Zawodowego Kolejarzy. Po pewnym czasie znalazł się w gremiach kierowniczych Rady Okręgowej Zrzeszenia Sportowego Kolejarz, pełniąc dziesiątki lat funkcję sekretarza generalnego. Organizował życie sportowe we wszystkich stowarzyszeniach resortu w województwie, a było ich wówczas kilkanaście.

W 1964 roku powierzono mu stanowisko wiceprezesa urzędującego Kolejowego Klubu Sportowego Warmia. Kierował nim do (niemal) ostatnich dni życia. W tych latach Warmia była jedną z najliczniejszych i najwyżej notowanych organizacji sportowych w regionie. Należała również do najsilniejszych klubów federacji w Polsce, znanych w Europie. Wyżej notowane były tylko: Lech Poznań i Polonia Warszawa.

W olsztyńskim klubie działało kilkanaście sekcji: badminton, boks, brydż sportowy, gimnastyka, kolarstwo, koszykówka mężczyzn, motory, piłka ręczna mężczyzn, piłka siatkowa kobiet i mężczyzn, szachy, tenis stołowy, wioślarstwo, żeglarstwo. Koszykarze, futboliści i siatkarki liczyli się w rozgrywkach ogólnopolskich, w nieco mniejszym zakresie także bokserzy, badmintoniści i wioślarze. O żeglarzach mówiło się na arenie międzynarodowej.

Sam Tytus Gielig uprawiał lekką atletykę w Jagiellonii Białystok. Jednak nie „królowa” była jego pasją. Uwielbiał piłkę nożną, chociaż w czasie czynnej przygody ze sportem traktował ją jako sport uzupełniający. Po przyjeździe do Olsztyna niejako z konieczności, wziął do ust gwizdek i czuwał nad przebiegiem jednego z meczów. Spisał się doskonale. I od tej pory nie wyobrażał sobie weekendu bez biegania po boisku w czarnym uniformie. Egzamin dający mu oficjalne uprawnienia sędziowskie zdał eksternistycznie.

Należał do grona pionierów sędziów piłkarskich w województwie. Jako pierwszy olsztynianin awansował do grupy arbitrów mających czuwać nad przebiegiem meczów I ligi. Stał się też wychowawcą całej plejady „sprawiedliwych”. To jego podpis widnieje nad protokołem z egzaminu, w którym jednym z prymusów był Alojzy Jarguz, nasz sędzia eksportowy, dwukrotnie arbiter mistrzostw świata seniorów (Argentyna i Hiszpania) oraz dwukrotnie drużyn młodzieżowych (Japonia, Australia).

Sam spędził na boiskach I ligi kilkaset godzin. Oceniano go, jako arbitra wymagającego, zdecydowanego, sprawiedliwego (w pełni tego słowa znaczeniu), cieszącego się ogromnym autorytetem wśród zawodników, ale także szkoleniowców, działaczy klubowych i związkowych.

Po zakończeniu kariery czynnego sędziego został kwalifikatorem, oceniał swych młodszych kolegów. Wysyłano go zwykle na mecze obarczone najwyższym ciężarem, nazywane dzisiaj spotkaniami o podwyższonym ryzyku. Jego oceny były zawsze niepodważalne, głęboko przemyślane i wyważone.

Przed laty powiedział:

Nim zwrócę sędziemu uwagę na błędy zastanawiam się jaką decyzje bym podjął będąc na jego miejscu. Nigdy nie silę się na stosowanie martwego paragrafu. Uważam, że arbitrzy powinni czuć grę. Nie starać się być pierwszoplanowymi, najbardziej widocznymi postaciami na boisku, gwiazdami wydarzenia. Mecz jest dla drużyn i widzów. Sędziowie powinni znajdować się w cieniu głównych aktorów widowiska.

Tytus Gielig, wieloletni wiceprezes Kolejowego Klubu Sportowego Warmia był jednym z inicjatorów budowy kompleksu sportowego przy dzisiejszej ulicy Sybiraków. Współzałożycielem i przez kilkanaście lat wiceprezesem Wojewódzkiej Federacji Sportu. Aktywnym działaczem: przez dwie kadencje sekretarzem Zarządu Głównego Federacji Sportowej Kolejarz. Udzielał się się też w Międzynarodowej Unii Sportu Kolejarzy.

W latach 1955/1956 prezes, a w 1951/1952 pierwszy wiceprezes Okręgowego Związku Piłki Nożnej. Od 1952/1955 – wiceprezes do spraw organizacyjno- propagandowych. Wiceprezes kolegium sędziów w latach: 1976/1988. Dbał by działacze, a przede wszystkim sędziowie byli niezależni. Z trudem tolerował osoby legitymujące się przynależnością klubową. Niestety sam tej zasady nie przestrzegał. Posiadacz dziesiątek odznaczeń i wyróżnień w tym państwowych, resortowych i regionalnych. Działacz wielkiego formatu, o ogromnej dyscyplinie wewnętrznej, wymagający w stosunku do podwładnych i podopiecznych. Dusza towarzystwa, świetnie grał w kierki i pokera. Jego powiedzonka przetrwały lata. Zwrot „Ty klarnecie” znali wszyscy związani ze środowiskiem. Kolekcjoner metalowych znaczków sportowych, miał kilkanaście tysięcy krajowych i zagranicznych.

Zmarł 16 kwietnia 1990 roku.

Tekst ukazał się w wydawnictwie Sport Olsztyn 2007/2008 – autor Janusz Porycki

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS

The Best United Kingdom Bookmaker Ladbrokes Promo Code website review

Podejmij współpracę z portalem wama-sport, wspieraj nasze idee i buduj sportową przyszłość Warmii i Mazur!

Wspierają nas

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn