WAMA-SPORT Historia – Na gimnastyczki można liczyć – Są trzy medale

Fot. Janusz Porycki

Nie wyobrażamy sobie imprezy gimnastycznej bez medali olsztynianek. Liczyliśmy na nie również podczas odbywających się w Olsztynie Drużynowych Mistrzostw Polski (2001) w klasie mistrzowskiej, pierwszej i drugiej. Medale były i to trzy, a mimo to najwierniejsi fani gimnastyki czują pewien niedosyt. Zawodniczki Towarzystwa Gimnastyczno-Sportowego, uczennice SMS im. Mariana Grzegorza Bublewicza sięgnęły tym razem po krążki z brązowego kruszcu.

Spodziewaliśmy się dwóch, a przynajmniej jednego medalu cenniejszego. Cóż jednak w sporcie nieb zawsze da się wyliczyć wszystko z matematyczna dokładnością. Trudno to nawet rozpatrywać w kategorii zawodu. Po prostu w olsztyńskiej gimnastyce następuje zmiana warty i to nie tylko wśród zawodniczek, ale i sztabie szkoleniowym.

Najpierw z czynna gimnastyka pożegnały się: Anna Pojasek i Daria Kulpaka. Ta pierwsza jest obecnie studentką Wyższej Szkoły Wychowania Fizycznego w Gdańsku i być może za kilka lat powróci do gimnastyki, ale już w innej roli. Po olsztyńskich mistrzostwach odbyła się uroczystość pożegnania Iwony Garnek i Magdaleny Wiśniewskiej. Pierwsza z nich zdecydowała się jeszcze na start. Wystąpiła jednak tylko w ćwiczeniach wolnych i nie miała sobie równych. Zresztą olsztynianki startujące w klasie mistrzowskiej pokazały się w dwuosobowym składzie. Siłą rzeczy nie mogły pokonać rywalek. Siedem konkurencji jakby oddały walkowerem.

22 a2

W klasie pierwszej zespół TGS występował w trójkę. W takiej sytuacji żadna z zawodniczek Olsztyna nie mogła popełnić najmniejszego błędu, o co w gimnastyce jest bardzo trudno. Nieco lepszej postawy olsztynianek spodziewała się też Małgorzata Plichta, następczyni i córka Krystyny i Zbigniew Żołnierowiczów, czuwająca nad formą „gwiazd” olsztyńskiego klubu. Prawda jest więc taka, że zawodniczki SMS, szczególnie występujące w klasie drugiej ustępowały rywalkom wiekiem. Ewa Radew i Katarzyna Dmitruk to zaledwie 11-letnie panny, ale z drugiej strony to nie one były najmłodszymi uczestniczkami imprezy. Nagrodę dla najmłodszej zawodniczki startującej w olsztyńskich mistrzostwach otrzymała Monika Frandofert z Wisły Kraków, młodsza od reprezentantek TGS o kilka tygodni.

Podczas turnieju w Olsztynie prym wiodły gimnastyczki Iskry Zabrze, reprezentujące przez lata Pogoń, uczennice tamtejszej SMS. A trzeba dodać, że w drużynie klasy mistrzowskiej tego klubu nie wystąpiła jedna z sióstr Skowrońskich, startująca w tym czasie w ważnych zawodach międzynarodowych. Gimnastyczki z Zabrza wygrały klasę drugą i zdobyły dwa srebrne medale w pozostałych kategoriach. Rewelacja imprezy był Kusy. Szczecinianki będące przez lata w tle olsztynianek i zabrzanek wywalczyły mistrzostwo Polski w klasie pierwszej.

Chociaż zawody miały charakter drużynowy, to warto omówić w kilku zdaniach postawę indywidualna niektórych zawodniczek. O Iwonie Garnek już wspominaliśmy. Najlepsza gimnastyczka Olsztyna w kilku ostatnich sezonach nie ćwiczy już wyczynowo od pięciu miesięcy. Postanowiła jednak pokazać się jeszcze raz publiczności. Otrzymała najwyższą ocenę (8.400 pkt.) w ćwiczeniach wolnych, wyprzedzając o 0.064 swa koleżankę klubową Joannę Skibko. Ta ostatnia mimo 15 lat udowadnia coraz częściej, że rozpoczęła marsz na szczyty gimnastycznej piramidy i należy oczekiwać, Że niebawem powinna być pierwszoplanową postacią w Polsce. Joasia poza ćwiczeniami wolnymi wygrała rywalizacje na pozostałych przyrządach.

W klasie pierwszej bezkonkurencyjna była Marta Pihan z Zabrza. Wygrała ćwiczenia na równoważni i zajęła drugie miejsce wskoku i na poręczach. Z olsztynianek na najwyższe uznanie zasłużyła 14-letnia Dorota Ciesielska, która zajęła pierwsze miejsce na poręczach. Niestety, nieudany występ na równoważni nie pozwolił jej wyprzedzić zawodniczki z Zabrza. Wiele braw z wyjątkiem popisów na równoważni zabrała Maria Stankiewicz. Jej ćwiczenia wolne były pełne dynamiki i ciekawych elementów.

W klasie drugiej najmocniejszymi naszymi punktami były: Ewelina Rechlińska I Katarzyna Dmitruk. Tej ostatniej można wybaczyć występ na poręczach, przyrządzie wymagającym sporej siły. Ewa Radew wystartowała w klasie drugiej z konieczności, dotychczas ćwiczyła bowiem w trzeciej. Mimo to walczyła bardzo dzielnie. Nieźle zaprezentowała się też Małgorzata Bartniczuk.

22 a3

Końcowe klasyfikacje

Klasa mistrzowska

1 Wisła Kraków

2 Iskra Zabrze

3 TGS Olsztyn (Joanna Skibko, Iwona Garnek)

Klasa I

1 Kusy Szczecin

2 Iskra Zabrze

3 TGS Olsztyn (Dorota Ciesielska, Maria Stankiewicz, Iwona Durka)

Klasa II

1 Iskra Zabrze

2 Wisła Kraków

3 TGS Olsztyn (Ewelina Rechlińska, Katarzyna Dmitruk, Kamila Tyburska, Małgorzata Bartniczuk, Ewa Radew)

Janusz Porycki

Tekst ukazał się w papierowym wydaniu WAMA-SPORT (grudzień 2001)

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS

The Best United Kingdom Bookmaker Ladbrokes Promo Code website review

Podejmij współpracę z portalem wama-sport, wspieraj nasze idee i buduj sportową przyszłość Warmii i Mazur!

Wspierają nas

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn