WAMA-SPORT Historia – Zygmunt Otolski - „Jasiu”, który nie dbał o zaszczyty

Fot. panorama warmii i mazur

W 2014 roku Jeziorak Iława został skreślony z członków Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej. To był cios dla futbolu w mieście, które przez lata żyło ta dyscypliną. Przecież w latach 90-tych biało-niebiescy byli bliscy awansu do ekstraklasy. Cóż, w Iławie zapomniano, że profesjonalna piłka rządzie się własnymi prawami., a życie ponad stan kończy się zazwyczaj katastrofą. Tak się stało w przypadku Jezioraka, który popadł w gigantyczne długi i najzwyczajniej zbankrutował.

Trener Zbigniew Otolski był świadkiem tej trwającej jeszcze nierównej walki iławskiego futbolu o byt już jako emeryt i przeżywał to mocno. Przecież 6 grudnia 1945 roku z grupą pasjonatów powołał do życia Związkowy Klub Sportowy „Warmia”, który dwa lata później zmienił nazwę na Kolejarz, a od 1956 roku funkcjonował jako Jeziorak Iława. Inne to były czasy. Nie było profesjonalnych kontraktów, bo nikomu wówczas do głowy nie przychodziło, że sport może być źródłem dochodu. Był dobrodziejstwem, możliwością zaspokojenia swoich pasji i marzeń, ale po obowiązkach szkolnych i zawodowych.

Czy można się dziwić rozgoryczeniu sędziwego „Jasia” (taki pseudonim nadano Zygmuntowi Otolskiemu), gdy na jego oczach dogorywał ukochany klub, z którym związany był ponad 30 lat. Oddałby zapewne wszystkie honory i tytuły, o które zresztą nie dbał by tylko losy iławskiego klubu potoczyły się inaczej. Nie mówił nigdy o tym głośno, że znalazł się w panteonie trenerów Warmii i Mazur. W plebiscycie Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Olsztynie w 1985 roku na szkoleniowców czterdziestolecia zajął piate miejsce w towarzystwie takich sław jak: Feliks Andrzejczak, Eugeniusz Bartochowski, Aleksander Kupcewicz i Zbigniew Lewicki.

Przygodę z futbolem rozpoczął w rodzinnym Grudziądzu w 1936 roku. Po wojnie zamieszkał w Iławie i od razu rzucił się w wir organizowania sportu w budzącym się do życia mieście. Grał w ligowym zespole, jednocześnie był słuchaczem kursu trenerów i instruktorów przy Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie i Katowicach. Naukę zakończył egzaminem państwowym przed komisja składającą się z wybitnych szkoleniowców w osobach: Ryszarda Koncewicza, Tadeusza Forysia, Zygmunta Jesionka i Wacława Kuchara. Stało się to w listopadzie 1950 roku. W wieku 29 lat otrzymał patent instruktora, a dwa lata później trenera piłki nożnej z prawem wykonywania zawodu w całym kraju. Dokument był sankcjonowany przez Polski związek Piłki Nożnej.

1 grudnia 1950 roku jeszcze jako zawodnik został szkoleniowcem iławskiego klubu i był z nim związany do 1979 roku. Z dwuletnia przerwa (1972-74) kiedy skorzystał z oferty pobliskiej Pogoni Prabuty.

Karierę zawodniczą rozpoczął w Wiśle Grudziądz. Od 1945 roku był zawodnikiem Warmii Iława, a następnie Kolejarza, aż wreszcie Jezioraka. Od początku istnienia iławskiego klubu był jego zawodnikiem, następnie przez dwadzieścia sześc lat trenerem. Szczególnie dużo czasu poświęcał pracy z młodzieżą – trampkarzami i juniorami.

Wyczynowo grał w piłkę do 1954 roku, będąc kapitanem drużyny, a mając już stosowne wykształcenie powierzono mu pracę najpierw z iławskim narybkiem, a potem wszystkimi grupami z seniorami włącznie. Z jego inicjatywy powstała grupa młodzieżowa pod nazwą „iławskie orliki”. Byl zwolennikiem budowy zespołu od podstaw. Zadanie realizował z żelazna konsekwencją. W 1954 roku jego juniorzy zdobyli tytuł mistrzów województwa do la 18, awansując do ćwierćfinałów Mistrzostw Polski. I była to zapowiedź dobrych czasów iławskiego futbolu, jakie miały nastąpić. Przygotowywany przez niego team występował w składzie: Bogdan Białecki (napastnik kapitan drużyny), Kazimierz Cichecki (napastnik), Stanisław Drąg (obrońca), Kazimierz Kamiński (obrońca), Stanisław Kazulek (napastnik), Jan Kowalski (pomocnik), Jan Nichczyński (pomocnik), Edmund Mackiewicz (obrońca), Ryszard Mech (pomocnik), Zbigniew Szraga (napastnik), Aleksander Sowiński (pomocnik), Lech Wiergowski (bramkarz), Ryszard Zieliński (napastnik). Nie ograniczał się tylko do przygotowania fizycznego zawodników. Wiele czasu spędzał nad taktyka gry. Jako jeden z pierwszych szkoleniowców na Warmii i Mazurach wprowadził w praktyce nowatorski system „węgierski”W-M, uczył piłkarzy myśleć na boisku, realizować założenia.

W 1956 roku juniorzy Jezioraka wywalczyli mistrzostwo Warmii i Mazur i stało się jasne, że w klubie pojawiła się nowa generacja, która może zawojować świat. Tworzyli ją: Władysław Benc, Bogdan „Biały” Białecki, Jerzy Blank, Józef Czornóg, Bogusław Domagalski, Jan Kamiński, Stefan Kmieciński (kapitan), Józef Kochalski, Władysław Liskin, Ryszard Macwałda, Roman Orłowski, Stefan Przybyłowicz, Henryk Rykaczewski, Ditter Timm, Stanisław Truś, Ditter Walder, Lech Wiergowski, Zygfryd Zalewski.

I tak w istocie się stało. W listopadzie 1956 roku Zygmunt Otolski osiągnął największy trenerski sukces. Wywalczył z drużyna seniorów pierwszy historyczny awans do III ligi – grupy olsztyńskiej. Była to ogromna nobilitacja, bowiem iławianie zakwalifikowali się do rozgrywek o zasięgu ogólnopolskim. Tę wiadomość ogłosił oficjalnie 2 grudnia 1956 roku podczas uroczystego balu z okazji pożegnania sezonu w Domu Kolejarza w Iławie ówczesny prezes Jezioraka Bernard Litz. W debiutanckim starcie zespół zakończył rywalizacje na piątym miejscu.

Znany w iławskim środowisku kronikarz futbolu tego miasta, jednocześnie kolega z zespolu uczeń „Jasia” Bogdan „Biały” Białecki wspomina

Nie wszyscy iławianie zdawali sobie sprawę jak wielkim sukcesem piłkarzy i trenera Zygmunta Otolskiego był awans do III ligi w 1956 roku poprzedzony dwa lata wcześniej zdobyciem mistrzostwa Warmii i Mazur przez drużynę „iławskich orlików”. To był klucz do następnych osiągnięć. Znaleźli się ludze, których na zielonej murawie połączyła wspólna idea. Mimo niedostatków organizacyjnych, finansowych i sprzętowych, wbrew zdrowemu rozsądkowi potrafili wznieść się pod siebie i przekroczyć barierę marzeń i wyobraźni, wdrapując się na pierwszy stopień piłkarskiego Olimpu, a taki był stopień trzecioligowca'56. To w dalszych losach Jezioraka zaowocowało większymi aspiracjami i z tego należy mieć satysfakcję.

Nie ulega wątpliwości, że Zygmunt Otolski był budowniczym tej tradycji. On już po wojnie porwał się z motyka na słońce, kursował między Iławą, Warszawą i Katowicami by najpierw zdobyć wiedzę, a potem wykorzystać ja w pracy z młodzieżą.

Późniejsze sukcesy Jezioraka już na przełomie wieków przykryły patyną tamte z lat pięćdziesiątych, dlatego warto je przypomnieć i docenić. Był to okres romantyczny, ale jakże piękny, gdzie nikt nie pytał o pieniądze tylko z entuzjazmem uganiał się za piłką. Bezinteresownie, za to z jaka determinacją.

Zygmunt Otolski zmarł 16 czerwca 2010 roku.

Tekst z Panoramy Warmii i Mazur (2015 ) Autor; Janusz Porycki

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS

The Best United Kingdom Bookmaker Ladbrokes Promo Code website review

Podejmij współpracę z portalem wama-sport, wspieraj nasze idee i buduj sportową przyszłość Warmii i Mazur!

Wspierają nas

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn