WAMA-SPORT Historia – Olimpijskie wyzwanie taekwondoków

Fot. gazeta wyborcza (ilustracja)

Poznańskie Mistrzostwa Polski (2002) w taekwondo WTF z olsztyńskiego punktu widzenia przejdą do historii tej dyscypliny sportu. W imprezie zadebiutowali bowiem utytułowani reprezentanci Startu – multimedaliści największych turniejów światowych, tyle, że walczących do tej pory tylko w wersji ITF.

Mistrzowie przekonali się, że jest to zupełnie inna dyscyplina i tylko Tomaszowi Idzikowskiemu udało się stanąć na najwyższym stopniu podium. Inni znaleźli się w czołówce co zaowocowało wysokim czwartym miejscem w klasyfikacji generalnej. Specjaliści taekwondo olimpijskiego byli więc górą, choć przecież w hierarchii międzynarodowej daleko im do kolegów z ITF. Gwoli statystyki dodajmy, że mistrzostwa zdominowali reprezentanci Warmii i Mazur, z których aż ośmioro zdobyło złote medale: Agnieszka Wojtas i Kinga Dobrycka (Wikingowie Pisz), Anna Herczyńska (AZS UWM Olsztyn), Katarzyna Aleszczyk (Granica Kętrzyn), a wśród mężczyzn oprócz Tomasza Idzikowskiego, Michał Ostrowski, Damian Mróz i Marcin Chorzelewski (wszyscy AZS UWM Olsztyn). Akademicy z Olsztyna zdecydowanie wygrali też przed klubami poznańskimi klasyfikacje zespołową.

Scenariusz zgodny z przewidywaniami, bowiem w naszym regionie praca szkoleniowa jest wręcz wzorowa, ale zaskakujący był frontalny atak młodych zawodników, którzy mocno zagrozili mistrzom. To działaczom i sympatykom taekwondo sprawiło wiele radości.

Sensacją imprezy był jednak udział wspomnianych taekwondoków Startu. Co ich skłoniło do zmiany dyscypliny? Przedstawiciele obu odmian taekwondo nie darzyli się w przeszłości sympatią, a w wielu środowiskach, gdzie równolegle funkcjonowały sekcje wyczuwało się nawet wrogość. Od momentu włączenia WTF do rodziny olimpijskiej opcja reprezentantów ITF się zmieniła. Oni wprawdzie tez próbowali drogi dyplomatycznej, bu zyskać uznanie w oczach prominentów Igrzysk, gdy jednak stracili nadzieje, postanowili się przekwalifikować.

Litwinski

To była bardzo trudna decyzja – mówi Jerzy Litwiński twórca potęgi ITF w Starcie. Każdy sportowiec ma prawo wyznaczać sobie nowe cele. Moja grupa zawodniczek i zawodników osiągnęła w sporcie wszystko. Powielani tytułów mistrza świata czy kontynentu ich zdaniem mija się z celem. Chcieli czegoś więcej – medalu olimpijskiego. Jedyna szansa udziału w Igrzyskach jest start w wersji WTF, która zadebiutowała w Sydney i jest w programie olimpijskim w Atenach. Szanuje ich decyzję, zaaprobowałem ja, choć na pewno łatwiej byłoby doskonalić to co najlepiej potrafimy i umacniać swa pozycje w świecie. Dla laika wydaje się, że oba style są do siebie podobne, a walka różni się niuansami. Tymczasem są to zupełnie inne dyscypliny. Prosty przykład. My większość punktów w pojedynkach zdobywaliśmy rękoma, w wersji olimpijskiej można atakować tylko nogami. To nie tylko zmienia całą koncepcje walki. Zawodnicy doświadczeni mający za sobą lata treningów muszą się wyzbyć głęboko zakorzenionych nawyków. Niemożliwie stało się traktowanie równoległe obu stylów. Po trzech miesiącach przygotowań muszę stwierdzić, że jest trudniej niż myślałem, dlatego uważam pierwszy start w Poznaniu za zupełnie dobry. Być może kibice spodziewali się złotych medali naszych utytułowanych pań: Moniki Markowskiej (znanej pod panieńskim nazwiskiem Jabłonowska) i Doroty Majorkiewicz, ale ze względu na małą liczbę uczestniczek w wyższych kategoriach wagowych kumulowano grupy zawodniczek. W tej sytuacji nasze miały mniejsze szanse, bowiem oprócz małego doświadczenia dochodziła jeszcze mniejsza masa, co ma ogromne znaczenie. Najważniejsze są wnioski i je na pewno wyciągniemy. Do ewentualnego startu w Atenach pozostały dwa lata. To bardzo mało czasu, biorąc pod uwagę wcześniejsze eliminacje. Podjęliśmy ogromne ryzyko, ale traktujemy to jako sportowe wyzwanie. Zrezygnował z niego brat Tomka Dariusz Idzikowski, który pozostał wierny ideałom ITF. Rozumiem jego decyzję. Zaczął odnosić sukcesy później niż Tomek, jeszcze się nimi nie nasycił. Przychodzi na nasze treningi, obserwuje, ale na razie nie dał się namówić. My robimy swoje i mam nadzieję, że przyniesie to efekty.

(kwiecień 2002)

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS

The Best United Kingdom Bookmaker Ladbrokes Promo Code website review

Podejmij współpracę z portalem wama-sport, wspieraj nasze idee i buduj sportową przyszłość Warmii i Mazur!

Wspierają nas

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn